Dziś mamy przyjemność przedstawić Wam pierwszą część wywiady z  ks. Maciejem Kwietniem, Dyrektorem Radia Plus. Tematem jest… moda dla księży 🙂

Agnieszka Świst-Kamińska: Jak wyglądała moda dla księży w czasach komunizmu?

Ks.Maciej Kwiecień: Na wstępie pewna refleksja. Odnosząc się do stroju księdza właściwie trudno mówić o modzie. Lepszym określeniem byłoby po prostu sformułowanie „sposób ubierania”. Moda bowiem często kojarzy się z dużą zmiennością konwencji stylistycznych, z trendami lansowanymi przez kreatorów związanych z wielkimi domami modowymi, natomiast w przypadku ubioru kapłańskiego dominuje pewien konserwatyzm. Jego źródłem jest jasno określona rola księdza w społeczeństwie i specyficzny status daleki od tzw. „światowości”. Punktem odniesienia w ubiorze osoby duchownej jest coś, co można określić mianem „stylu rzymskiego”. To Watykan od wieków wyznaczał, także w sposób niepisany, pewne standardy związane z wyglądem księży. Wracając do postawionego pytania – najlepszym świadectwem stroju kapłańskiego w czasach komunizmu są oczywiście zdjęcia. Księdza widzimy przede wszystkim w sutannie – noszonej we wszystkich porach roku, nawet
w upalne lato. Ona przez wieki pozostawała i nadal pozostaje zasadniczym elementem zewnętrznie definiującym osobę duchowną. Oczywiście sutanna noszona nie tylko w kościele, ale także w przestrzeni publicznej, traktowana jako znak wskazujący na „inny świat”. Trzeba podkreślić, że w czasach komunizmu sutanna była też postrzegana jako znak sprzeciwu, a także jako symbol męczeństwa. Wielu z nas pamięta szokujące zdjęcia zamordowanego
ks. Jerzego Popiełuszki w sutannie, która stała się niezwykłym „identyfikatorem” kapłańskiej tożsamości i wierności przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Komunizm nie był w stanie narzucić księżom innego stylu niż ten, który został wypracowany od czasów chrześcijańskiej starożytności. Osobną kwestią pozostawał w tym czasie dostęp do wysokiej jakości materiałów.  Pod tym względem pozostałe elementy ubioru kapłańskiego (np. buty, koszule, spodnie) nie różniły się zasadniczo od rzeczy noszonych przez ogół społeczeństwa.

-Co zmieniło się w modzie dla księży od czasów komunizmu ?

-Trzeba tutaj dokonać zasadniczego rozróżnienia między strojem liturgicznym używanym podczas mszy świętych i nabożeństw a strojem codziennym. Wydarzeniem, które pośrednio wpłynęło na ewolucję w stroju duchownym, zarówno liturgicznym jak i codziennym, był Sobór Watykański II (1962-1965). Znacznie większe zmiany zaszły oczywiście w liturgii. Wiele elementów odeszło do przysłowiowego lamusa i straciło na znaczeniu. Zaczął dominować trend, którego najważniejszą cechą jest dążenie do prostoty. O ile wcześniej sutanna była na ogół strojem podstawowym, o tyle po Soborze pojawiał się coraz częściej tzw. „strój krótki”, czyli ciemny garnitur oraz koszula z koloratką (biały kawałek materiału/tworzywa umieszczany w kołnierzyku). Ewolucja stanowiła pokłosie szerokiego ruchu posoborowego, tzw. „aggiornamento” czyli uwspółcześnienia, dostosowania do aktualnych warunków i potrzeb. Ksiądz ubrany w garnitur nie przekształcił się jednak w reprezentanta jakiejś świeckiej instytucji. Wciąż wyróżnia się na tle innych osób poprzez wspomnianą koloratkę, stonowany kolor ubrania i jego klasyczny krój bez zbędnych dodatków. A co do sutanny… nadal pozostaje ona strojem zarówno codziennym jak i reprezentacyjnym, używanym np. podczas sprawowania sakramentów, czy w oficjalnych kontaktach z przełożonymi.

-Jak wygląda moda dla księży obecnie?

-Należy wziąć pod uwagę kilka kwestii. Pierwsza – inaczej będą ubrani księża diecezjalni, inaczej zakonnicy. Ci ostatni noszą strój mocno uwarunkowany własną regułą i tradycją kształtowaną przez wieki. Zazwyczaj jest to strój składający się z kilku części. Każda ma swoje znaczenie i odniesienie do rzeczywistości duchowej. Istnieją także „rozbieżności” kolorystyczne – niektórzy (np. dominikanie czy paulini) chodzą zasadniczo w bieli, która podkreśla czystość i jest znakiem nowego życia w niebie; inni (np. benedyktyni czy augustianie) noszą strój czarny sprzyjający refleksji, skupieniu i wyciszeniu. Nawet w obrębie jednej rodziny zakonnej mamy zróżnicowania kolorystyczne. Tak jest chociażby u franciszkanów. Jedni chodzą na czarno, inni mają habity brązowe. Jak zatem można zauważyć, jest i w tej kwestii pewne bogactwo. Druga – patrząc na ubiór księdza diecezjalnego i zmiany w nim zachodzące, zauważamy większą kreatywność kolorystyczną. O ile przed soborem obowiązywał kolor czarny, o tyle dzisiaj, zwłaszcza koszule kapłańskie można kupić w kolorach szarym, błękitnym, oliwkowym, a nawet w drobną kratę czy prążki. Powstaje pytanie – czy jest zasadne wprowadzanie takich innowacji? W ocenie producentów, kierujących się przede wszystkim chęcią zysku – zapewne tak. W mojej ocenie jest to jednak silenie się na oryginalność, która jednak niewiele wnosi do ogólnego wizerunku księdza, a czasami odwraca uwagę od kwestii najistotniejszych. Trzecia – należy uwzględnić fakt, że Kościół jest instytucją hierarchiczną, Znajduje to także odzwierciedlenie w zróżnicowaniu kolorystycznym. Inaczej będzie ubrany zwykły ksiądz, inaczej ksiądz z tytułami kościelnymi (np. kanonik bądź prałat), jeszcze inaczej osoba stojąca na szczycie hierarchii kościelnej (np. biskup czy kardynał). Trzeba podkreślić, że często to właśnie kolor stroju i wyjątkowe elementy (np. pas czy piuska) są podstawowym wyróżnikiem godności i funkcji.

Serdecznie dziękujemy za wywiad. Już w następnym tygodniu kolejna część! 🙂

 

Maciej Kwiecień – doktor teologii (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), absolwent polonistyki (Uniwersytet Gdański), wykładowca kultury życia kapłańskiego i komunikacji medialnej w Gdańskim Seminarium Duchownym. Dyrektor Radia Plus.